Imię: Daniel
Dołączył: 06 Lut 2012 Posty: 60 Skąd: szczecin
Wysłany: 2012-02-16, 12:02 agresja
witam ,w moim zbiorniku już przeszło miesiąc ryby w stosunku do siebie są agresywne
dwie pływają a reszta za korzeniami i niemają prawa wypływać śmię twierdzić że paletki to mapewno ryby nie stadne zachowują się gorzej niż pawiookie czy inne pielęgnice a w moim przypadku sześć sztuk dorosłych osobników mineło się z celem
niewiem sam co zrobić bo napewno dwie najbardziej prześladowane padną niebawem znając życie (stres brak możliwości pobierania pokarmu itd)
Imię: Adam Pomógł: 2 razy Wiek: 17 Dołączył: 16 Lut 2010 Posty: 874 Piwa: 61/43 Skąd: Śląsk
Wysłany: 2012-02-16, 14:58
Daniel jak masz możliwość to przełóż dwie najbardziej agresywne paletki i zobacz co się będzie działo.
Paletki, które zostaną powinny nabrać odwagi i będą spokojnie po akwarium pływać.
Te dwie paletki zostaw tam na jakiś czas może akurat to będzie para to masz tarliskowy postawiony
Imię: Piotr Pomógł: 1 raz Dołączył: 29 Lip 2011 Posty: 181 Piwa: 3/3 Skąd: Ryn
Wysłany: 2012-02-16, 15:01
Częste mieszanie też nie jest zbyt dobre. Jeśli ta para się dobrała, to szuka sobie miejsca na złożenie ikry - np. rurka od filtra.
Przy tym miejscu będzie się kręcić i bronić go. Jeśli zbyt mocno im namieszasz, to "zdurnieją". Czasem jest też tak, że ta para to trójka, albo jeszcze gorzej czwórka. Wtedy samce się biją, a i samica samicy nierzadko nie przepuści.
Tak, jak pisał maqp, problem się nasila jeśli zbiornik jest zbyt mały
Jak im codziennie przestawiasz i pchasz łapy do baniaka, to się nie dziw, że się boją i leją. Jednego dnia para znajdzie sobie miejsce i goni inne stamtąd. Drugiego dnia im przestawisz wszystko, to znowu szukają sobie terytorium i znowu się leją. Daj im luzu więcej, to się w końcu uspokoją.
Imię: Radek Pomógł: 1 raz Dołączył: 28 Gru 2011 Posty: 306 Piwa: 10/12 Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2012-02-16, 17:34
Podkleję się do tematu bo mam podobny problem. Akwarium 200l. 6-szt młodych ok 8-10 cm pływają razem już trzeci miesiąc. Ok. tygodnia jedna z nich wcale nie najmniejsza jest ostro gnębiona przez jedną terrorystkę z małą pomocą pozostałych. Została zapędzona w kąt i nie ma prawa sobie popływać ani przyjmować pokarmu. Marnieje w oczach. Wyjąłem 50l i mam zamiar ją wieczorem odłowić. Może dojdzie do siebie i wróci z powodzeniem do pozostałych? Nie wiem tylko czy sama osobno da radę.
Imię: Daniel
Dołączył: 06 Lut 2012 Posty: 60 Skąd: szczecin
Wysłany: 2012-02-17, 11:14
pary są dobrane ,nawet jedna czyści sobie korzeń ale największy agresor to ta czerwona zaadoptował akwarium całe dla siebie ,był za kratami trzy dni ,we wiadrze dzień i nic jeszcze bardziej się nakręcił
chyba trzeba z tym żyć i czekać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum