Imię: Jacek Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Paź 2010 Posty: 825 Piwa: 28/38 Skąd: Carshalton Surrey
Wysłany: 2011-12-16, 19:36
[quote="Sylwester"]
Cytat:
Według mnie sens jest i to dość głęboki. Wyobrażcie sobie dwie sytuacje. Pierwsza w której kostkę miksu rozmrażam i wrzucam do zbiornika. Mix jest lekko związany żelatyną, drobno zmielony (wiadomo dlaczego)
Ja nie wiążę żelatyną i też się trzyma, miele też na drobnym sitku.
Ale nie daje tych dodatków które siłą rzeczy i tak się gdzieś rozpłyną a ryba co najwyżej wchłonie może śladowe ilości.
I daje mniej składników, po co mam brudzić wodę, i tak ryba jabłka nie zje bo nie lubi, wrzucałem wszystko do akwa żeby sprawdzić co chociaż są w stanie skubnąć i to co skubnęły chociaż kilka razy mam w miksie, i nic więcej.
Cytat:
ma sporo sypkich składników takich jak chociażby wivowit, papryka czerwona itp. W zbiorniku wszystko się rozpada i ryby są w stanie zgarnąć tylko grubsze kawałki głównie mięcha, reszta się rozpływa. Nasuwa mi się tu pytanie: po co stosować w takim razie tyle składników w miksie skoro i tak ryby na tym nie korzystają a tylko utrudniamy robotę filtracji.
No właśnie, i gdzie TU sens, albo pójdzie w kanał albo wypłucze się w akwa, więc po co to dodawać, i teraz czosnek, zmielony pięknie na papkę i wszyscy wiemy że to bardzo zdrowotne jest dla naszych płetwiastych pupili i co..., wkładamy mixa pod kran i żegnaj czosnku, żegnaj vibowicie.
Dodawanie kolejnych kalorii żeby związać ten mix też chyba nie jest idealnym rozwiązaniem, wyciąg ze świńskich kości i stawów to niekoniecznie zdrowy i odżywczy dodatek.
Cytat:
W przypadku drugim stosujemy dokładnie ten sam mix. Wrzucamy kostkę która się stopniowo rozmraża i to co ryby skubną to ich. Pokarm jest natychmiast pochłaniany co widać po napełnionych brzuchach ( zobaczcie w moim poście o BD), zanieczyszczenie akwarium jest ale nie na taka skalę jak w przypadku pierwszym. Trzeba by zadać sobie pytanie czy to rybom szkodzi? Według mnie nie, karmie tak od 15 lat. Wniosek końcowy jest prosty: wyrywane przez ryby kawałki miksu muszą się rozmrozić do bezpiecznej dla nich temperatury, gdyby było inaczej miałbym problemy.
Jeśli podamy właściwą ilość mixu to niemalże niema chmury dymu bo ryby to wręcz wciągają a co trafi do filtra to nie będzie więcej tego odpadu niż z odchodów.
Jeśli ktoś wrzuca jedzenie do akwa w postaci zamrożonej, to niech sam zje np: loda gryząc go jak kotleta, życzę smacznego.
Chyba nie do końca mnie zrozumiałeś cytując fragmenty. Cała sztuka polega na tym aby mix był najbardziej kompleksowo dobrany i tą zasadą trzeba się kierować. To że ryby czegoś nie jedzą to nie znaczy że w mixie będzie złe.
Co do żelatyny nie ma jej dużo, nie ma zagrożenia.
Mi osobiście nie udało się jeszcze podać takiej ilości mixu aby wszystkie ryby to na raz wciągneły, za każdym razem jest to inna ilość a ryby ciągle głodne. W końcu każdy mix jest inny tak samo jak każde akwarium
Lodów nie jemy w wodzie o temperaturze 28-30 stopni, mix ma troche inną konsystencję. Paletki nie odłupią nic z mixa dopóki lód nie puści, a troche się w stadzie nałupać muszą, to prawie jak walka o przetrwanie.
Każdy robi jak ma wypraktykowane, mnie przekonują moje argumenty ale może tylko mnie?
Imię: Piotr Pomógł: 10 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Mar 2010 Posty: 1954 Piwa: 121/66 Skąd: Nawojowa Góra
Wysłany: 2011-12-16, 22:40
weid napisał/a:
wkładamy mixa pod kran
Ale bez sensu wkładać to pod kran. Wtedy rzeczywiście wypłuczemy to co dobre. Kładziemy kosteczkę mixu w temp. pokojowej i po 10-15 minutach jest rozmrożony. Żelatyna lub agar trzyma wszystko w kupie i tak podajemy. Ja moim z racji tego że już duże kroje na takie mini kosteczki które mają na raz i po problemie Pisałem już że Ja płucze ale artemię na sitku
Imię: Jacek Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Paź 2010 Posty: 825 Piwa: 28/38 Skąd: Carshalton Surrey
Wysłany: 2011-12-16, 22:53
Sylwester,
Wiem że różnie z tym miksem jest, dlatego czekam aż dobrze zgłodnieją i zjedzą wszystko, a jak jeszcze coś chcą to dostaną suche hikari, nie rozpadnie się a w ciągu 2 godzin zjedzą.
Co do lodów, to był tylko przykład, może to być częściowo rozmrożony kotlet, parówka, kiełbasa, bigos, galacik ... no wiesz
Sam dawałem kiedyś mrożone i a teraz już nie daję bo czekanie nic nie kosztuje, można coś w tym czasie zrobić, np: teraz odpisuję a krill się rozmraża, ale jego i tak trzeba przepłukać mimo że słonowodny.
Ja pisałeś, każdy robi jak uważa, ja mogę co najwyżej napisać własną opinię.
Imię: jerzy Pomógł: 1 raz Wiek: 34 Dołączył: 12 Lis 2010 Posty: 1447 Piwa: 66/114 Skąd: Turek
Wysłany: 2011-12-17, 10:45
Co do dodawania wibowitu i innych przypraw to jest tak samo jak z peklowaniem mięsa po to to robimy co by mięso przesiąkło wszystkim . A co do pylenia to po to dajemy żelatynę która wszystko związuje do kupy a zanim woda ją rozcięczy to powinno być zjedzone , no chyba że ktoś wrzuca tyle na raz do zbiornika że wszystko opada na dno i ryby dopiero tam skubią to wtedy zaczyna się bałagan
Imię: Jacek Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Paź 2010 Posty: 825 Piwa: 28/38 Skąd: Carshalton Surrey
Wysłany: 2011-12-17, 15:41
No pisałem o tym więc nie musisz tłumaczyć jak dziecku , ale wciąż nie pojmuje wymywania pod kranem, to tak jakbyś przed pieczeniem mięsa na obiad pierw je opłukał z przypraw.
No nie ważne.
Ja rozmrażam. Kładę na sitku. Obkapuje nad zlewem. Po 5-10 minutach płukanie strumieniem bieżacej wody i bez problemu. Odchodzę od miksów bo jednak strasznie brudzą wodę.
To może ja podam swoją alternatywę do miksów.Nikogo nie chcę zachęcać ani zniechęcać do tego:krewetki królewskie,czerwony plankton morski, jaja homara, kryl, artemia (już z pewnego źródła),liofilizowana ochotka,spirulina,szpinak,płatki witaminowe, granulat tetra discus, hikari.Codziennie mogą dostawać urozmaicony pokarm.No i o doniczkowca zapomniałem dodać - tego raz na tydz. góra dostawają.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum