Imię: Marcin Pomógł: 49 razy Wiek: 34 Dołączył: 31 Sie 2007 Posty: 6775 Piwa: 219/26 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2012-02-23, 09:29
Rybki jeszcze żyją, ale mam kilka spraw:
1) czy nie podanie pokarmu przez 9 godzin może powodować, że ryby pokładają się na dnie z głodu ?
Coś takiego zaobserwowałem 2 dni temu i jak dałem jeść to wszystko wróciło do normy. Od tego momentu wychodząc do pracy wrzucam dużo jedzenia i jak wracam to jest dno wyczyszczone (skubią już mięso starte).
2) Węgorek w hodowli jest chyba dla mnie za trudny. Próbowałem w pokoju, na parapecie, na balkonie, w różnych temperaturach, ze światłem czy bez, z lekko uchyloną pokrywką i pokrywką swobodnie leżącą na pojemniku itp. itd.
Przeczytałem chyba wszystko co zawiera internet w tym temacie. Mam hodowlę już 10 dni i na ściankach nie mam węgorka. Tzn. coś tam jest ale do skarmiania to się jeszcze nie nadaje (w takim tempie do skarmiania będzie przełom kwiecień-maj). Wzorując się Zdzicha zdjęciem z hodowli węgorka (tym z 4-rema pojemnika) to jestem na etapie 2-3 pojemnik (czyli dokładnie w środku). Na powierzchni płatków węgorka mnóstwa, ale na ścianki to nie wychodzi.
Może problemem jest wielkość pojemnika ? - mam 2,5 litra ... ale wysokość chyba nie ma znaczenia, a dno jest całe w płatkach i robactwie.
3) Czysto informacyjnie - w akwa mam pierwotniaka takiego, że tylnej szyby nie widać. Nie będę bawił się z lampą UV bo mam ją wpiętą w obieg filtracji w akwa ogólnym (na stałe) więc nie wiem jak to będzie z obiecanymi fotkami bo niewiele widać. Oczywiście walkę z pierwotniakiem za pomocą silnego napowietrzania itp. to możemy sobie wsadzić między bajki ... może i działa, ale nie na takim etapie. Ale o tym już pisałem wiele lat temu - wtedy też miałem taką sytuację i tylko lampa UV rozwiązywała problem. No trudno ... wkrótce będę robił podmiany 50% więc bezpośrednio po podmianie będzie może coś widać
Imię: Marcin Pomógł: 49 razy Wiek: 34 Dołączył: 31 Sie 2007 Posty: 6775 Piwa: 219/26 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2012-02-23, 09:46
playnet napisał/a:
Dolej tyle wody aby minimalnie zakrywała płatki to napewno wyjdzie
Trochę wody mam, ale ok, spróbuję je lekko podtopić i zobaczymy. I tak w tym momencie już ich nie potrzebuję. Dzisiaj rano zakończyłem zabawę w artemię, ale węgorka traktuję przez pryzmat przyszłości.
Pytanie: ile karmień można przeprowadzić z takiej jednej hodowli ? - czy węgorek w jednej hodowli wydoli jeśli bym nim karmił 5 razy dziennie ? Jeśli tak to przez ile dni ?
A może trzeba mieć w takiej sytuacji 2 równoległe hodowle, kolejne 2 z kilku dniowym opóźnieniem, kolejne dwie z kolejnym ?
Marcin mam obecnie 6 pojemników z węgorkiem i skarmiam z nich na przemian.
Węgorek wydaje mi się, ma tą przewagę nad solowcem, że nie ginie po daniu go do akwarium jak już przestanie pływać w toni, tylko spoczywa na dnie żywy i czeka cały czas na skonsumowanie go
Imię: Marcin Pomógł: 49 razy Wiek: 34 Dołączył: 31 Sie 2007 Posty: 6775 Piwa: 219/26 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2012-02-23, 10:46
zdzichfur napisał/a:
Marcin mam obecnie 6 pojemników z węgorkiem i skarmiam z nich na przemian.
Czyli 6 pojemników założonych z hodowlą w podobnym czasie ? Zakładając, że hodowlę trzeba odświeżyć co miesiąc i że czas hodowli do momentu skarmiania to minimum 7 dni to masz jeszcze jakieś kolejne pojemniki z hodowla na etapie jej powstawania ?
6 pojemników z hodowlą utworzonych w różnym czasie 2/2/2 czyli kończy mi się jedna hodowla z 2 pojemników zakładam nową a skarmiam z tej którą mam już nadającą się do skarmiania i tak na przemian.
Imię: Marcin Pomógł: 49 razy Wiek: 34 Dołączył: 31 Sie 2007 Posty: 6775 Piwa: 219/26 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2012-02-23, 10:53
No dobra ... spróbuję na razie lekko robale podtopić i zobaczymy co dalej. Do artemii wolałbym nie wracać bo mam ostatnio słabe nerwy i mnie mocno to wyprowadza z równowagi (sama myśl o tym).
Imię: Marcin Pomógł: 49 razy Wiek: 34 Dołączył: 31 Sie 2007 Posty: 6775 Piwa: 219/26 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2012-02-23, 13:17
Moje akwarium ogólnie nie służy temu żeby tam jakieś pojemniki, butelki itp. pływały i żebym co 2 godziny je wyciągał i za chwilkę wkładał z powrotem.
strubell niebezpiecznie zakręcony 450 w palnie 720
Imię: Patryk
Wiek: 31 Dołączył: 18 Sty 2010 Posty: 126 Otrzymał 2 piw(a) Skąd: Mińsk maz
Wysłany: 2012-02-23, 14:03
Ja nie wyciągam. Wyłączam brzęczyk czekam aż jajka się uniosą i tym wężykiem co napowietrzam ściągam strzykawką artemie i tyle a wodę co mam z nią artemię wlewam znowu do butelki
Imię: Marcin Pomógł: 49 razy Wiek: 34 Dołączył: 31 Sie 2007 Posty: 6775 Piwa: 219/26 Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2012-02-24, 22:11
Pokazałbym zdjęcia jak to teraz u mnie wygląda tylko .... po co ?
Akwa ma 40 cm szerokości, a tylnej szyby nie widać. Jak podmieniam wodę i zbieram resztki to w ogóle ich nie widzę. Czy ryby mają coś na dnie do jedzenia ... nie wiem. Tarlaka jak płynie przy tylnej szybie to nie widzę ... . O czym mówię ? - o pierwotniaku.
Od zawsze mam ten sam problem w tarliskowym - pierwotniak. Lampa UV zawsze wpięta w obieg rewelacyjnie rozwiązywała problem, ale tym razem to rozwiązanie odpada.
Pytanie jak się jego pozbyć ?. Akwa jest oczywiście higieniczne, codziennie podmiana 20-30%, gabka po dobie czyszczona bo syf kosmiczny. Nawet dolanie trochę wody z ogólnego (w której są bakterie nitryfikacyjne) nic nie daje. Co zrobić żebym mógł dojrzeć ryby ?. Ruch tafli wody duży, napowietrzanie na maksa.
Nie wiem być może prefiltr z wkładem 5-10 mikronów by pomógł, ale podłączać kubełek żeby coś takiego zasymulować to moim zdaniem bez sensu. Czy jest jakiś inny sposób ?
Wiadomo, że w takim akwa z takimi podmianami (a będą jeszcze większe) to biologii nie będzie nigdy. Czemu odnoszę wrażenie, że tylko ja mam takie szczęście ? Jak na hodowlach się to robi, że narybek widać ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum