Moje małe ZOO* by Domi

Wszystko co jeszcze hodujemy, a nie jest rybkami

Moderatorzy: Coari, Antiope

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1512
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 17 razy
Podziękowania otrzymane: 24 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-10-27, 15:02

bodzio 1 pisze:
Antiope pisze:Ps. bardzo mi miło, że o mnie pamiętacie... :D

Ty nas nie trzymaj w takim napięciu bo ja już miałem sms wysyłać czy wszystko u Was w porządku
no i gratulacje, rybka super

Bogusiu, wiesz, że złego licho nie bierze :P

A dziś miała miejsce taka sytuacja... :mrgreen:
Odławiana było nasze 3 letnie kohaku z Dainichi Koi Farm, które pływa sobie w Japonii w jednym z mud ponds NND Koi Farm.
Zaproponowano mi, bym zrobiła mokrą robotę. Zaskoczona byłam, bo to niemały zaszczyt i nie każdy jest dopuszczany do pracy z rybami...
Ponoć nieźle mi szło i z rozpędu wyłowiłam wszystkie 11 sztuk z bajora :lol:
Poniżej obrabiam swoją kohaku
1177.jpg

1178.jpg

1179.jpg

1180.jpg

1181.jpg

1182.jpg

1183.jpg

1184.jpg

1185.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...


Awatar użytkownika
Michał.Ł
zakręcony ponad normę
zakręcony ponad normę
Posty: 507
Rejestracja: 2017-03-01, 15:16
Lokalizacja: Wrocław
Podziękowania otrzymane: 6 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Michał.Ł » 2017-10-27, 16:19

Najlepsze jest to że wygląda na nie winną zabawę , ale ja wiem z doświadczenia ,że taki karp to ma siłę potrafi ładnie walczyć w takim worku ... Na oko wygląda na 4,8 kg ;D Na pewno ładnie chlapały płetwami... i w takim bajorku takie ładne rybki. Szkoda że w Polsce nie mamy tak sprzyjającego klimatu ;)

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1512
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 17 razy
Podziękowania otrzymane: 24 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-10-27, 16:26

Michał.Ł pisze: Szkoda że w Polsce nie mamy tak sprzyjającego klimatu ;)

http://www.yoshikigoi.pl :P :P :P
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

alii
nowicjusz
Posty: 43
Rejestracja: 2011-01-13, 10:46
Lokalizacja: Włocławek
Podziękowania otrzymane: 1 raz

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: alii » 2017-10-27, 16:28

Przesuwając do góry zdjęcia, pomyślałam sobie - noooo buzi musi być :) i nie zawiodłaś nas był całus z rybką, pewnie życzenia spełni jakieś :) :) :)
Pozdrowienia Anida

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1512
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 17 razy
Podziękowania otrzymane: 24 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-10-27, 16:30

alii pisze:Przesuwając do góry zdjęcia, pomyślałam sobie - noooo buzi musi być :) i nie zawiodłaś nas był całus z rybką, pewnie życzenia spełni jakieś :) :) :)
Pozdrowienia Anida


... no ba! ;)
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
Michał.Ł
zakręcony ponad normę
zakręcony ponad normę
Posty: 507
Rejestracja: 2017-03-01, 15:16
Lokalizacja: Wrocław
Podziękowania otrzymane: 6 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Michał.Ł » 2017-10-27, 17:24

No co Ty gadasz to te ryby u nas normalnie zimują ??? nie musza ich wyciągać :D?

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4033
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 4 razy
Podziękowania otrzymane: 24 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: bodzio 1 » 2017-10-27, 23:20

Antiope pisze:A dziś miała miejsce taka sytuacja... :mrgreen:
Odławiana było nasze 3 letnie kohaku z Dainichi Koi Farm, które pływa sobie w Japonii w jednym z mud ponds NND Koi Farm.
Zaproponowano mi, bym zrobiła mokrą robotę. Zaskoczona byłam, bo to niemały zaszczyt i nie każdy jest dopuszczany do pracy z rybami...
Ponoć nieźle mi szło i z rozpędu wyłowiłam wszystkie 11 sztuk z bajora :lol:
Poniżej obrabiam swoją kohaku

Twój uśmiech na zdjęciach wyraża wszystko chyba byłaś bardziej szczęśliwa jak przy wręczeniu nagrody :D
nie każdy a do tego jeszcze kobieta
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
Michał.Ł
zakręcony ponad normę
zakręcony ponad normę
Posty: 507
Rejestracja: 2017-03-01, 15:16
Lokalizacja: Wrocław
Podziękowania otrzymane: 6 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Michał.Ł » 2017-10-28, 10:26

Antiope pisze:
Michał.Ł pisze: Szkoda że w Polsce nie mamy tak sprzyjającego klimatu ;)

http://www.yoshikigoi.pl :P :P :P



Wszedłem na stronę piszą że mają 20ha zbiorników wynika z tego , że mają normalne stawy ziemne ... zadaje zatem pytanie jak to jest możliwe w polskim klimacie ? One nie potrzebują lamp UV i tego typu wynalazków ? Drugie pytanie jakim cudem nie padają im od KHV ? Sa teraz na to jakieś szczepionki ? I trzecie pytania czy mogą te ryby być towarzystwem dla ryb typu karp sazan lin i szczupak ? Czy generalnie chorobę przenoszą na nie inne ryby. Bo tak się składa że mam staw około 1200m2. Ale w oczku przy domu źle znosiły warunki, szczególnie na wiosne dlatego odpuściłem sobie wpuszczanie ichdo dużego stawu żeby się nie męczyły. Można je chodowac w takim dzikim stawie. Czy te gospodarstwo to spuszczalne zbiorniki które osuszają na zimę i zalewają na wiosnę ?

Awatar użytkownika
Michał.Ł
zakręcony ponad normę
zakręcony ponad normę
Posty: 507
Rejestracja: 2017-03-01, 15:16
Lokalizacja: Wrocław
Podziękowania otrzymane: 6 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Michał.Ł » 2017-10-28, 10:37

Moje w oczku co roku na wiosnę dostawały coś takiego. Dlatego sobie je odpuściłem.
Po 4 latach został tylko jeden wytrwały karp ,ale nie jest to jakiś czempion około 45 cm odmiany chyba butterfly taki niebiesko szary ,a grzbiet biało platynowy.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1512
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 17 razy
Podziękowania otrzymane: 24 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-11-08, 19:16

Michał.Ł pisze:No co Ty gadasz to te ryby u nas normalnie zimują ??? nie musza ich wyciągać :D?

Nie. Chociaż hodowcy (w przeciwieństwie do hobbystów) przenoszą jesienią ryby ze stawów błotnych do zbiorników betonowych. Hobbyści powinni zaś ryby trzymać w zbiornikach odpowiednio przygotowanych dla koi - nie są to zbiorniki błotne. Część hobbystów na zimę zabezpiecza powierzchnię zbiornika przed zamarznięciem wody, stawiając nad nim szklarnię, przykrywając płytami z policarbonu, warstwą specjalnych piłeczek itd itp., a część nie robi nic.

Michał.Ł pisze:Wszedłem na stronę piszą że mają 20ha zbiorników wynika z tego , że mają normalne stawy ziemne ... zadaje zatem pytanie jak to jest możliwe w polskim klimacie ? One nie potrzebują lamp UV i tego typu wynalazków ?

Stawy błotne mają w przypadku koi inne zadanie, niż w przypadku innych ryb stawnych. Nie są ich docelowym "domem". Ryby nie potrzebują lamp UV. Jak pewnie wiesz, lampy te nie służą rybom, a zwalczają glony i mają na celu zachowanie przejrzystości wody, by można było oglądać te dekoracyjne ryby.

Michał.Ł pisze:Drugie pytanie jakim cudem nie padają im od KHV ? Sa teraz na to jakieś szczepionki ?

Zauważyłam, że w Polsce jest jakaś fobia w przedmiocie KHV. Wirus ten nie jest tak popularny jak może wam się wydawać. Szczepionki? Nie, ale są nad nimi prace.

Michał.Ł pisze:I trzecie pytania czy mogą te ryby być towarzystwem dla ryb typu karp sazan lin i szczupak ?

Nigdy nie słyszałam o łączeniu z karpiami koi innych ryb - poza jednostkowymi sztukami jesiotra, najczęściej diamentowego. Nie widzę też w tym większego sensu.

Michał.Ł pisze:Czy generalnie chorobę przenoszą na nie inne ryby. Bo tak się składa że mam staw około 1200m2. Ale w oczku przy domu źle znosiły warunki, szczególnie na wiosne dlatego odpuściłem sobie wpuszczanie ichdo dużego stawu żeby się nie męczyły. Można je chodowac w takim dzikim stawie. Czy te gospodarstwo to spuszczalne zbiorniki które osuszają na zimę i zalewają na wiosnę ?

Koi, choć jest karpiem, ma swoje wymagania. Nie wiem jakie miałeś parametry w oczku przydomowym, że ryby "męczyły się". Ryby te wymagają filtrowanej wody. Osłabienie koi po zimie i okresie niekarmienia jest naturalne i niestety wtedy są podatne na choroby przy pierwszych skokach temp wody.
Nie jestem rzecznikiem farmy koi Yoshikigoi i nie wiem jak traktują swoje zbiorniki. Prawidłowe natomiast jest przesuszenie ich w okresie, w którym w nie ma w nich ryb.

Michał.Ł pisze:Moje w oczku co roku na wiosnę dostawały coś takiego. Dlatego sobie je odpuściłem.
Po 4 latach został tylko jeden wytrwały karp ,ale nie jest to jakiś czempion około 45 cm odmiany chyba butterfly taki niebiesko szary ,a grzbiet biało platynowy.

Nie ma czegoś takiego jak koi w odmianie "butterfly".

Michał.Ł pisze:Najlepsze jest to że wygląda na nie winną zabawę , ale ja wiem z doświadczenia ,że taki karp to ma siłę potrafi ładnie walczyć w takim worku ... Na oko wygląda na 4,8 kg ;D Na pewno ładnie chlapały płetwami...

Te z kolejnego odłowu (oyagoi - ryby rodzice, 80+ cm) były "nieco" cięższe niż 4,8 kg ;)
1186.jpg

1187.jpg

1188.jpg

1189.jpg

A tu filmiki z przyjazdu na farmę
https://www.youtube.com/watch?v=k0iiWti1vp4&t=80s
https://www.youtube.com/watch?v=2Zbh2eKOTP4
I tegoroczna kolekcja kohaku yonsai (4 letnie) i starszych
https://www.youtube.com/watch?v=auDJ2Z22I1g

Szybkie info w temacie zoo, zanim zmiecie mnie jetlag...
Nic nie padło, no... prawie nic... poza wcześniej wspomnianym RT.
U krewetek znów śmigają maleństwa. Przypuszczam, że okres posuchy zawdzięczam niby akwarystycznemu drucikowi do przytrzymywania mchu. Zaczął korodować i przed wylotem usunęłam go ze zbiorniczka.

Malutka modrolotka już niemal gotowa do wylotu z budki. Jest jasnoniebieska jak mamusia :)
1190.jpg

https://www.youtube.com/watch?v=xmylzXIjMJE

A dziś wykluła się nowa loryska :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=4qLg_JocT5E
Obok jest drugie jajeczko. To młodsze rodzeństwo Ludwiczka. W sąsiedniej budce samiczka siedzi na kolejnych dwóch jajeczkach.
1191.jpg

Ludwiczek ma się wyśmienicie. Jest znacznie silniejszy. Stoi już stabilnie na obu nogach i ładnie je prostuje. Uwielbia wspinać się po klatce. Potrafi przelecieć kawałek.
1192.jpg

https://www.youtube.com/watch?v=NbhhKudx5C4
Przez cały okres przebywał u córki Johana. Tessa oddawała go ze łzami w oczach... zdecydowałam, że Ludwiczek, jak tylko dostanie specjalną klatkę, zamieszka z Tessą. Będzie miał u niej jak w raju i znacznie więcej uwagi, niż ja kiedykolwiek mogłabym mu poświęcić :)

Dziś zakładałam płyty z policarbonu, by chronić ptaki przed zimnym wiatrem i choć częściowo przed chłodem.
1193.jpg


A teraz wybaczcie... jak każde grzeczne dziecko, po wieczorynce, idę spać :P
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4033
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 4 razy
Podziękowania otrzymane: 24 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: bodzio 1 » 2017-12-05, 19:25

Antiope pisze:A teraz wybaczcie... jak każde grzeczne dziecko, po wieczorynce, idę spać :P

Domi co tam słychać
wiem że Misie zapadają w sen zimowy , ale grzeczne dzieci
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
Więcek
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4064
Rejestracja: 2009-09-22, 20:40
Lokalizacja: Głogów / DE 49434
Podziękował: 3 razy
Podziękowania otrzymane: 3 razy
Kontaktowanie:

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Więcek » 2017-12-05, 20:33

Z tego co wiem to zarobiona jest to uszy. Ale znając ją jak będzie miała chwilę to napisze.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4033
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 4 razy
Podziękowania otrzymane: 24 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: bodzio 1 » 2017-12-05, 21:53

kojak zrobiony aż jestem ciekaw co wymyślili nowego dla zwierzaków
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727


Wróć do „Inne zwierzaki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości