Wyjazd na dorsza czy to dobry pomysł

czyli co lubimy - spining, grunt, muchy, spławik itp.

Moderator: Coari

Awatar użytkownika
KarKan
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1842
Rejestracja: 2010-02-16, 21:15
Lokalizacja: Rawicz
Kontaktowanie:

Wyjazd na dorsza czy to dobry pomysł

Postautor: KarKan » 2011-05-15, 16:46

Witam,
Chciałbym wraz z tatą i kilkoma znajomymi wyjechać na weekend nad morze na tak zwanego dorsza. Będzie nas około 5 z czego 3 w tym również ja nie mają zielonego pojęcia o wędkowaniu a tym bardziej morskim wędkowaniu :) Pytam Was jako bardziej doświadczonych czy to dobry pomysł aby laik jechał na taką wyprawę? Nie chodzi mi o ryby a o przygodę :)
Jeśli tak to z kim polecacie wypłynąć?
150 Kwarantanna paletek
300 Ziemiojady
450 Palety


dziuniek31
niebezpiecznie zakręcony
niebezpiecznie zakręcony
Posty: 138
Rejestracja: 2010-11-03, 19:31
Lokalizacja: wawka

Postautor: dziuniek31 » 2011-05-15, 17:59

bylem kilka razy i widziałem co się dzieje z ludźmi którzy nigdy nie pływali na łajbie . a co do wędkowania to ciężka robota przez kilka godzin .

Awatar użytkownika
KarKan
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1842
Rejestracja: 2010-02-16, 21:15
Lokalizacja: Rawicz
Kontaktowanie:

Postautor: KarKan » 2011-05-15, 18:05

dziuniek31 pisze:bylem kilka razy i widziałem co się dzieje z ludźmi którzy nigdy nie pływali na łajbie


Akurat to odpada pływałem swojego czasu na Pogorii po Morzu Śródziemnym zaliczając dziewiątkę w skali Beauforta do tego 10 dni normalnego pływania i choroba morska mnie ominęła ale było już blisko ;)
150 Kwarantanna paletek

300 Ziemiojady

450 Palety

dziuniek31
niebezpiecznie zakręcony
niebezpiecznie zakręcony
Posty: 138
Rejestracja: 2010-11-03, 19:31
Lokalizacja: wawka

Postautor: dziuniek31 » 2011-05-15, 18:45

ale jest rada na to czyli alkohol i to dużo a pije się jak wodę . chętnie bym się przejechał...
szukaj wiśniewskiego w Władysławowie on i jego flota to nr. 1 na Bałtyku

Awatar użytkownika
birdas
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 7741
Rejestracja: 2007-08-31, 20:31
Lokalizacja: Jelenia Góra
Podziękowania otrzymane: 1 raz

Postautor: birdas » 2011-05-15, 19:01

karkan pisze:Nie chodzi mi o ryby a o przygodę :)

Akurat to odpada pływałem swojego czasu na Pogorii po Morzu Śródziemnym zaliczając dziewiątkę w skali Beauforta do tego 10 dni normalnego pływania i choroba morska mnie ominęła


No to raczej przygody nie będzie. :( Ale może Twoi kumple będą się dobrze bawić ;)

Awatar użytkownika
KarKan
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1842
Rejestracja: 2010-02-16, 21:15
Lokalizacja: Rawicz
Kontaktowanie:

Postautor: KarKan » 2011-05-15, 20:05

No to raczej przygody nie będzie. :( Ale może Twoi kumple będą się dobrze bawić ;)



Mówisz że z wyjazdu na dorsza jest najlepsza część z głową za burtą ? ;)
150 Kwarantanna paletek

300 Ziemiojady

450 Palety

Sylwester
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 960
Rejestracja: 2011-02-09, 19:36
Lokalizacja: Sochaczew

Postautor: Sylwester » 2011-05-15, 20:36

Różnie to bywa, czasami jedzie sie te 500km po to żeby cię powozili po wodzie i piachu.
Trzeba szukać takich co robią to z pasji a nie dla kasy. Byłem chyba z dziesięć razy, ale raz pamiętam najlepiej. Po całym tygodniu pojechalismy w piątek po pracy o 20tej prawie 500km do Darłowa. Rano wypłyniecie przesunięte o 2h bo pogofa sie pogarszała. Wróciliśmy o 18tej już w sztorm. Powrót jak powrót, przed Włocławkiem poważny wypadek, stoimy w 15km korku. Wszyscy usneliśmy, obudził nas chyba po 15 minutach jakiś uczynny a blokowaliśmy jeden pas. Taki to wymagajacy sport, te dorsze ;)


Wróć do „O wędkowaniu ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość