Jak zrobisz dobrą filtrację biologiczną w akwarium, to NO2 (azotyny) nie będziesz miał wcale, a NO3 (azotany) częściowo usuniesz podmieniając wodę.
Jeżeli będziesz miał podłoże, to i w podłożu zalęgną się bakterie denitryfikacyjne, które owe NO3 usuwają, a jak jeszcze będziesz miał rośliny szybko rosnące (moczarki, kabomby, limnofilie, nurzańce, ceratopteris itd.), to już w ogóle będzie git majonez i nie potrzeba wydawać pieniędzy na jakieś cuda
Czy wg. Państwa warto jest kupować wkłady usuwające NO2 i NO3?...czy da się je regenerować i czy faktycznie widocznie działają?
Jeśli masz NO2 na wykrywalnym poziomie, to zwiększ złoże do filtracji biologicznej i to powinno pomóc.
Wkłady o który pytasz (mówię o NO3) faktycznie działają. Jeśli masz zbiornik przerybiony i/albo z małą ilością roślin oraz od podmiany do podmiany poziom NO3 jest zbyt wysoki, to jest to jakieś wyjście. Regeneruje się je w soli. Ale lepiej nie kupować firmowych akwarystycznych absorberów (np. JBL NitratEx, Zoolek Aquafix NO3), bo sporo się przepłaca. Lepiej kupić coś takiego http://www.czystawoda.pl/...zotanow-82.html - tego używają firmy akwarystyczne i sprzedają w mniejszych opakowaniach pod swoją marką.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum